Koniec października. Od niecałych trzech miesięcy jestem żoną, a na podróż poślubną znajdujemy czas dopiero teraz. Bardzo lubimy podróżować po miastach naszych sąsiadów, a stolice są naszymi ulubionymi celami podróży. Po kilku perypetiach samochodowych (dzięki Bogu mam zdolnego męża i ogarnia tematy samochodowe!) kierujemy się autostradą wprost do Pragi. Nigdzie się nie zatrzymujemy, szkoda nam czasu, więc ahoj praska przygodo!