Stęskniłam się za domem i za naszą kuchnią, a nie było nas tylko 5 dni. Ale zawsze wiadomo: w domu najlepiej. Dziś po pracy jak głupia pognałam do sklepu, a stamtąd do kuchni, żeby zrobić coś dobrego i domowego na obiad. I tak dziś zajadaliśmy się cieplutkim gulaszem.